Skarpetki na podłodze. Albo kolega, który o 17:55 mówi „szybkie pytanie”. Coś drobnego i nagły wybuch złości zupełnie nieproporcjonalny do sytuacji. Potem wyrzuty sumienia. Przecież taka nie jesteś.
Albo kiedyś nie byłaś.
„Nie czuję się sobą.”
Wypalenie rzadko zaczyna się od załamania. Zaczyna się po cichu, a u kobiet, które dobrze sobie radzą, łatwo je przeoczyć. Jak mówiłam w wywiadzie dla iKobiece.pl, kobieta w trybie „dam radę” często wcale nie wygląda na przeciążoną. Wręcz przeciwnie. To, że nadal funkcjonujesz, nie mówi nic o tym, ile Cię to kosztowało.
Wczesne sygnały, które warto traktować poważnie
- Drobiazgi urastają do rangi problemu. „Przytłacza mnie nawet coś małego.” Formularz do wypełnienia, decyzja, co na kolację.
- Jesteś drażliwa. Najkrótszy lont masz przy ludziach, których najbardziej kochasz. (Dlaczego wszystko mnie ostatnio drażni?)
- Wszystko wymaga wysiłku. Nawet to, co kiedyś sprawiało Ci radość.
- Odpoczynek nie regeneruje. Przespana noc czy wolny weekend niewiele zmieniają. (Więcej o tym tutaj.)
- Negocjujesz sama ze sobą. „Jeszcze tylko ten mail.” „Odpocznę, jak skończy się ten projekt.”
- Ciało musi krzyczeć. Kiedyś napięcie znaczyło: zrób przerwę. Dziś zatrzymuje Cię dopiero ból głowy, zablokowane plecy albo choroba, która dopada Cię pierwszego dnia urlopu.
- Odsuwasz się. Więcej cynizmu, liczenie godzin do końca, „po co ja się w ogóle staram”.
- Wątpisz w siebie. Zadania zajmują więcej czasu, częściej wszystko sprawdzasz, czujesz się mniej kompetentna, niż jesteś.
- Gubisz siebie. „Już nie wiem, czego chcę.”
Dlaczego kobiety to przeoczają
Bo każdy sygnał ma wygodniejsze wytłumaczenie. Drażliwość zamienia się w „jestem po prostu niecierpliwa”. Wyczerpanie w „to intensywny okres”. Utrata zainteresowania w „starzeję się”.
Część z tych objawów pokrywa się też z perimenopauzą i warto to sprawdzić z lekarzem. Hormony i wypalenie to nie „albo, albo”; często przychodzą w tych samych latach i nawzajem się nakręcają.
Kobiety, które do mnie przychodzą, rzadko są tymi, które sobie nie poradziły. To te, które radziły sobie zbyt długo i nikt tego nie zauważył, łącznie z nimi samymi.
Kiedy to już nie jest intensywny okres
Jeśli kilka z tych sygnałów trwa dłużej niż parę tygodni, to już nie jest intensywny okres. A jeśli wyraźnie cierpi Twój sen, nastrój albo zdrowie, najpierw porozmawiaj z lekarzem.
Krach jest ostatnim sygnałem, nie pierwszym. Pierwszy to zwykle zdanie, które mówisz cicho sama do siebie: nie czuję się sobą.
Test Energy Drain Diagnostic™ pokazuje, który obszar wyczerpuje Cię najbardziej, zanim zamieni się to w coś większego. Około 15 minut, spersonalizowany raport mailem. To nie jest diagnoza medyczna.
Kasia Biernacka jest psycholożką organizacji i doradczynią ds. przywództwa, mieszka w Belgii i od ponad 20 lat pracuje w HR i rozwoju liderów. O ukrytym koszcie życia w trybie „dam radę” mówiła w wywiadach dla Onetu i iKobiece.pl (wywiady w języku polskim).
Pingback: Career Change at 40 or 50: When You Don't Know What You Want