Twoi menedżerowie gaszą pożary. Ty też. Nikt nie ma teraz czasu na program rozwoju przywództwa.
Tylko że jeśli nie wesprzesz ich teraz, wypalisz ich, a razem z nimi zespół. To oni jako tako trzymają chaos w ryzach. I to z ich powodu ludzie najczęściej odchodzą.
Odpowiedzią nie jest trzydniowy wyjazd. Odpowiedzią są małe ruchy, które naprawdę działają. Oto jak rozwijać menedżerów w 20 minut tygodniowo, nawet kiedy wszystko się pali.
1. Ucz na prawdziwej pracy, nie na ogólnym feedbacku
Nie czekaj na ocenę roczną. Spróbuj: „Poświęćmy 15 minut i przejdźmy przez to, jak poprowadziłeś tamtą rozmowę (albo podjąłeś tamtą decyzję). Co zadziałało? Co zrobiłbyś następnym razem inaczej?”
To jest coaching. I zostaje w głowie, bo dotyczy prawdziwej sytuacji, a nie teorii.
2. Raz w tygodniu: rozmowa o delegowaniu
Raz w tygodniu zapytaj: „Co nadal robisz sam, a mógłby przejąć ktoś inny?”
Jeśli słyszysz „szybciej zrobię to sam”, to myślenie krótkoterminowe. Menedżer, który nie deleguje teraz, nigdy nie wypłynie na powierzchnię.
3. Daj jedną decyzję, która jest w pełni ich
Menedżerowie nie uczą się, patrząc. Uczą się, decydując. Powiedz: „To twoja decyzja. Nie będę jej zmieniać. Daj mi tylko znać, jeśli pojawi się ryzyko, o którym powinnam wiedzieć.”
4. Zobacz, gdzie utknęli, i dlaczego
Większość przeciążonych menedżerów nie jest złymi menedżerami. Utknęli w starych nawykach:
- mówią „tak” na wszystko,
- chronią zespół przed presją z góry, ale nigdy jej nie odpierają,
- chcą być lubiani zamiast szanowani,
- unikają trudnych rozmów.
Zapytaj: „Jakiej jednej rozmowy teraz unikasz?” I coachuj właśnie to, a nie ich filozofię przywództwa.
5. Dawaj przykład: widocznie, nie idealnie
Oni patrzą, jak ty prowadzisz pod presją. Jeśli odwołujesz wszystkie spotkania jeden na jeden, oni też będą. Jeśli unikasz nazywania problemów, oni będą milczeć. Jeśli się wypalasz, to też skopiują.
Nie potrzebują idealnego wzoru. Potrzebują kogoś, kto jest jasny, spokojny i konsekwentny.
Nie czekaj, aż się uspokoi
Nie uspokoi się. Rozwijaj menedżerów w środku tego wszystkiego. To właśnie przygotuje ich na to, co przyjdzie później.
Badania potwierdzają to, co widać w praktyce. Gallup od lat pokazuje, że to menedżer w największym stopniu decyduje o zaangażowaniu zespołu, a jednocześnie sami menedżerowie należą do najbardziej zestresowanych i najmniej wspieranych osób w organizacjach. Wsparcie dla nich to nie dodatek. To ochrona całego zespołu.
Jeśli Twoi menedżerowie jadą na rezerwie, pracuję z firmami w obszarze coachingu przywódczego i executive coachingu, programów Leadership Under Pressure™ oraz audytów Performance & Wellbeing, po polsku i po angielsku. Umów bezpłatną 30-minutową rozmowę o swoim zespole.
Do poczytania: Gallup, State of the Global Workplace (raporty 2024 i 2025) o roli menedżerów w zaangażowaniu zespołów. Tekst ukazał się pierwotnie na LinkedInie Kasi Biernackiej w cyklu „Real Leadership Dilemmas”.
Kasia Biernacka jest psycholożką organizacji i doradczynią ds. przywództwa, mieszka w Belgii i od ponad 20 lat pracuje w HR i rozwoju liderów. O ukrytym koszcie życia w trybie „dam radę” mówiła w wywiadach dla Onetu i iKobiece.pl (wywiady w języku polskim).